Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty ślubne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty ślubne. Pokaż wszystkie posty

BACK TO NATURE V fotorelacja Bridal blog

BACK TO NATURE V fotorelacja Bridal blog
Natura powróciła do miasta. W centrum Poznania, chyba najpiękniejszym centrum handlowo-rozrywkowym jakie widziała, a konkretnie w Blow Up Hall znajdującej się na terenie Starego Browaru, odbyła się V edycja BACK TO NATURE. Tym razem miałam okazję nie tylko być tam w roli mediów, ale również jako prelegent! Skłamałabym gdybym powiedziała, że się nie stresowałam, ale gdy dostałam wiadomość z propozycją od dziewczyn bez większego zastanowienia się zgodziłam kierując się zasadą aby wychodzić ze swojej strefy komfortu i podejmować wyzwania. Ani trochę nie żałuję! Jestem ogromnie wdzięczna Agacie i Magdzie za zaproszenie i zaufanie. Teraz, zgodnie z moją obietnicą, moja relacja z tego wydarzenia.

To co do tej pory słyszałam o BTN zdecydowanie okazało się prawdą. Gdzie nie spojrzeć piękne stoiska, wszystko spójne estetycznie, przemiła przyjacielsko-rodzinna atmosfera. Odwiedzających było naprawdę dużo, ale na szczęście nie było nieprzyjemnie tłoczno.



Moje kochane dziewczyny z LeBrate, za każdym razem miło Was spotkać! Przepiękne szlafroki, piżamki, koszule nocne z najlepszych materiałów, gumki “scrunchy”, opaski na oczy do spania oraz NOWOŚĆ: opaski do włosów (absolutny hit sezonu)! Ręcznie wykonane i sprowadzane z Hiszpanii. Mierzyłam kilka różnych i muszę powiedzieć, że zakochałam się w szmaragdowej, lecz moje serce skradła ostatecznie różowa z supełkiem (na zdjęciu po lewej) gdyż była nadzwyczaj wygodna.



Oczarowała mnie również biżuteria GUSTA. Minimalistyczne, delikatne, złoto i perły - połączenie idealne. Mogłabym mieć praktycznie każdy element z tej kolekcji!




Decolove nieustannie zachwyca biżuterią z materiałowymi kwiatami, tym razem zaprezentowali ich poszerzoną ofertę o kolejne warianty kolorystyczne.



Z daleka widoczne charakterystyczne zielone poduszeczki - i już wiem, że to Bytomski / Bytomska Jewellery. Po raz kolejny przypomnę, że jako nielicznie w Polsce posiadają złoto z certyfikatem Fairmined, czyli pozyskiwane w sposób odpowiedzialny, zrównoważony, przyczyniający się do poprawy bytu lokalnych społeczności oraz ochrony środowiska. 



Stoisko z biżuterią przy którym spędziłyśmy najwięcej czasy. Moja mama absolutnie się zakochała w wielu elementach, lecz jeden naszyjnik wyjątkowo ją urzekł, a muszę przyznać, że ona rzadko kupuje biżuterię! Ja natomiast wybrałam jedną z mnóstwa bransoletek (są dosłownie we wszystkich kolorach tęczy!) Zdecydowałam się na złotą z labradorytem  - to szary kamień z niebieskimi przebłyskami, nazywany “świątynią gwiazd”, będzie mi już zawsze przypominał o mojej pierwszej blogerskiej prelekcji! <3



Aga pisze, czyli autorka pięknych kaligrafowanych napisów na winietkach, zaproszeniach i nie tylko, tworzy również piękną papeterię ślubną.



ye. CATERING VEGE pierwszy raz spotkałam się ze stoiskiem wegańskiego (i nie tylko) cateringu. Coraz więcej par decyduje się na takie rozwiązania,o czym mówiłam podczas mojej prelekcji, na rozwiązania zgodne z ich poglądami, więc nic dziwnego, że spotkaliśmy ye. na BTN. Nie miałam niestety okazji spróbować, ale wszystko wyglądało pysznie.



Piękne nowoczesne suknie. Moją uwagę zwróciły głównie hafty oraz suknia w kolorze kawowym. Bardzo ciekawe były również opaski do włosów w białym kolorze, widać że Ochocka Atelier zwraca uwagę na obecne gorące trendy w akcesoriach ;)
Wuem
Nie znałam wcześniej tej marki (nazwa pochodzi od inicjałów projektantki) i muszę bardzo pochwalić za genialny pomysł marketingowy. Mianowicie do każdej sukni wiszącej na wieszaku była doczepiona kartka ze zdjęciem sukni na modelce i numerem danego modelu, a zamiast ulotek rozdawano pliczek zdjęć kolekcji z numerami danych modeli. Świetny pomysł, Panie oglądając suknie od razu mogą zapamiętać numer sukni, zamiast trudnej wymyślnej nazwy, która im się spodobała na żywo oraz zobaczyć jak wygląda na zdjęciu i modelce.


Zapłotnia
Rzadko widuje się stoiska florystyczne na targach i nic dziwnego - wiąże się to z dużymi kosztami przygotowania żywej dekoracji, która zrobiłaby wrażenie na odwiedzających. Zapłotnia jednak oprócz dekoracji postawiła na przygotowanie kilku bukietów w różnych odsłonach kolorystycznych i kształtach. Każda Pani mogła wziąć taki bukiet do ręki i przejrzeć się z nim w lustrze! GENIALNY POMYSŁ! Naprawdę gratuluję osobie, która na to wpadła. Można ocenić czy kształt bukietu do nas pasuje, czy jego wielkość nie przytłoczy naszej sylwetki(!) lub czy nie jest za ciężki, niewygodny.


Katarzyna Adamczyk Fotografia oraz Luna modern - dwie marki prowadzone przez przemiłą, różowowłosą Kasię, która organizuje również targi Silesia Wedding Day. Bardzo podoba mi się uroczy, minimalistyczny klimat papeterii: złote napisy, róż…




Stoisko jednej z organizatorek, twórczyń BTN, która robiła zdjęcia również w trakcie targów. Miło było wreszcie Cię poznać! Fotografie Agaty podziwiam już od dawna i wciąż czekam na ten obiecany post na mojego bloga! haha :)

Przepiękna aranżacja stołu i instalacja z suszu nad nim w wykonaniu drugiej twórczyni i organizatorki BTN - Magdy. Przepiękne połączenie różu i czerni oraz najmodniejszego ostatnio suszu.




Moja ukochana duszyczka, której nigdy nie mogą ominąć na żadnych targach. Absolutnie estetyka zdjęć bliska mojemu sercu, tak jak i osobowości Karoliny. Mam nadzieję, że kiedyś wreszcie spotkamy się na dłuższe pogaduszki niż tylko parę zadań na targach haha <3



Alicja i Jarek zajmują się wypożyczaniem dekoracji (np. neonowe napisy Żona Mąż, który wywołał szał w branży ślubnej i gościł na mojej pierwszej sesji stylizowanej) oraz fotobudki. Poznaliśmy się już ponad rok temu i wiem ile czasu, pracy, energii i serca oboje wkładają w swoją pracę. Ta przepiękna fotobudka, wykonana własnoręcznie przez Jarka ze starego radia i telewizora. Wspaniale dopełni każde stylowe, eleganckie przyjęcie. Hey Alice udowadniają, że fotobudka nie musi być kiczowata! Zdjęcia można drukować w dwóch trybach: filmu - 3 fotografie na pasku lub 1 fotografia w rozmiarze pocztówki.



Moim zdaniem jedna z najlepiej wyposażonych wypożyczalni w Polsce. Tym razem zaprezentowali elegancką aranżację z dominującą czernią i elementami tropikalnymi.


Farma florystyczna
Kolejna nowość dla mnie. Pracownia florystyczna, uprawa kwiatów, produkty pochodzenia roślinnego, świece sojowe, wianki, butonierki z suszu. Przepięknie wykonane, spójne estetycznie i do tego w duchu zrównoważonej, etycznej florystyki - po prostu #ethicalweddingpolska Szczególnie spodobały mi się wianki.



Zaprezentowała przeróżne warianty winietek na wesele, oraz kilka propozycji na inne dodatki. Najbardziej ucieszył mnie widok moich ukochanych figurek na tort wykonanych z drewna. W dodatku był też piesek towarzyszący Młodej Parze! Skradł moje serce - to zdecydowanie ślubny must have dla mnie i świetna pamiątka ze ślubu.



Czyli słynna już polska marka tworząca buty ślubne i nie tylko. Najbardziej charakterystyczne modele cekinowych bucików o kształcie przypominającym retro czółenka czy buty do tańca towarzyskiego, które znane są z wygody i stabilności w tańcu. A jeżeli macie ochotę na coś bardziej szalonego to może balerinki z napisem "I do" lub czółenka w zwierzęce printy.




Przepiękne torciki i ciastka. Sama miałam okazję spróbować tego o smaku marakui (mój ulubiony), subtelny smak, raczej o łagodnej słodkości. Muszę pochwalić za logo umieszczone na stole pod ciastkami. Odwiedzający patrząc na wyroby mimowolnie zwracającą uwagę na nazwę! 
Super ciastka i tort w stylu morskim, malutkie makaroniki były bardzo urocze.


Absolutnie przepadłam w tym błękitnym kąciku! Gdzie nie spojrzałam znajdowało się coś ślicznego i pysznego donaty z lawendą, kwiatuszki na torcie, tort ze wstążką i liście palmowe jako dekoracja. CUDO!


Cudna papeteria, elegancka, pieczęci lakowe, wstążki, czerń złoto. Wykonanie również robiło wrażenie. Precyzja i elegancja.

Back to Nature V absolutnie spełniło moje oczekiwania. Poza tym ogromnie się cieszę, że miałam okazję opowiedzieć Wam osobiście podczas mojej prelekcji o moim punkcie widzenia na śluby. Nie mogę się już doczekać kolejnej edycji - tym razem powrócimy do Folwarku Wąsowo. Zapowiada się wspaniały, rodzinny weekend na świeżym powietrzu, lecz zanim to nastąpi Agata i Magda organizują również wydarzenie dla branży ślubnej, a mianowicie BACK TO NATURE WORKSHOP.

>>backtonature-targi.pl/workshop/<<

Podczas warsztatów będziecie mieli okazję poznać tajniki pracy Agaty oraz Magdy, dowiecie się jak kierować swoją pracą i marketingiem aby trafiać do Waszego wymarzonego klienta i realizować zlecenia niczym z Pinteresta. Warsztaty trwają dwa dni: dzień teoretyczny i dzień praktyczny. (Możecie wybrać się tylko na jeden lub dwa dni). Warsztaty zwieńczy sesja stylizowana, której efekty pojawią się w magazynie targowym BTN VI. ZAPRASZAM SERDECZNIE!


Nie chcesz przegapić żadnego postu?

Śledź Bridal blog na social mediach!

Instagram @bridalbloger

Facebook: /bridalbloger

Buty ślubne: kolorowy akcent czy dopełnienie stylizacji ? cz. II

Buty ślubne: kolorowy akcent czy dopełnienie stylizacji ? cz. II

Dzisiaj chciałabym Was zaprosić na drugą część wpisu o ślubnym obuwiu. Mam nadzieje, że część z Was nie mogła się już jej doczekać ( na co wskazują liczne wyświetlenia części pierwszej) :) Tym razem zajmiemy się bardziej konkretnymi kwestiami, czyli: stylem, kolorem i wysokością obcasów. Zapraszam do czytania!

Styl


Jak wspomniałam wcześniej, warto jest dopasować styl butów do sukienki. Do princesski nie zawsze będą pasować trampki lub buty w stylu nowoczesnym. Gdy decydujemy się na sukienkę vintage lub stylizowaną na starodawną, warto zadbać, aby inne dodatki, takie jak buty, były również w tym stylu. lub z tej samej epoki.
Styl zależy też od tego jaki efekt chcemy osiągnąć np. rozkloszowana tiulowa midi po połączeniu z trampkami stworzy efekt rock'n'roll'owy. Do tej samej sukienki możemy dać buty bardziej zabudowane w stylu vintage i zrobi się dużo bardziej dziewczęco. Eleganckie wysokie proste szpilki sprawią, że będziecie wyglądać bardziej kobieco, z klasą. Jak widzicie, możliwości jest wiele, często nie jest to łatwe zadanie aby uzyskać pożądany efekt. W takiej sytuacji znalazła się moja Kuzynka. W internetowym sklepie znalazła swoje wymarzone buciki, okazało się jednak, że są wykonywane na miarę (czytaj: drogie...) i nie do końca pasują „klimatem” do sukienki :( Problemem również był kolor. Postawiła więc na inne rozwiązanie.

Kolorowe trampki jako oryginalne i kontrowersyjne buty ślubne.

Kolor


Często dużym problemem, w przypadku doboru butów jest ich kolor! Nie jest łatwo trafić idealnie w ten sam odcień bieli czy jakiegokolwiek innego koloru, a mieszanka odcieni nie zawsze wygląda dobrze. Moim zdaniem różne odcienie tego samego koloru mogą wyglądać dobrze JEŚLI będzie widoczne to, że jest to efekt zamierzony. Jeśli kolory będą leciutko się różniły lub tylko jeden element stylizacji będzie miał inny odcień sprawimy wrażenie, że nasza ślubna stylizacja jest niedopracowana. Natomiast, gdy postawimy na znaczne różnice odcieni, będzie widoczny w tym jakiś pomysł. Na przykład biała sukienka, jasno żółta tasiemka w talii, a do tego pastelowo żółte czółenka. Możesz dodać do tego ozdoby do włosów w tym kolorze np. kwiaty czy wstążki, a świetnym dopełnieniem będzie bukiet kwiatów z wplecionymi obydwoma odcieniami żółci. Oczywiście można tu mówić o dowolnym kolorze – żółty to tylko przykład.
Skoro jesteśmy przy kolorze bardzo ciekawym efektem jest zastosowanie akcentu kolorystycznego. I na to właśnie zdecydowała się moja wcześniej wspomniana Kuzynka. Nie mogąc dobrać idealnych białych butów, wybrała miętowe szpilki. Jej mąż miał tego dnia krawat w podobnym kolorze co stworzyło uroczą całość. Polecam Wam to rozwiązanie, szczególnie jeśli macie wyraźny akcent kolorystyczny – motyw przewodni wesela. Jeśli ten sam kolor pojawia się w ozdobach na sali weselnej, w kościele, w wiązance, ozdobach, czy nawet pojawia się na Waszej sukni ślubnej, warto użyć go również przy wyborze butów. Oczywiście nie przesadzając i stosując zasadę dopasowania odcieni danego koloru.

Szpilki w modnym śliwkowym kolorze świetnie dopełnią ślubną stylizację.


Wysokość


Wysokość obcasa również zaczęłam omawiać już wcześniej. Najważniejsza tu jest wasza wygoda, chyba że wolicie pocierpieć dla urody :D Z tego, co słyszałam od Panien młodych, nie polecają na całonocne tańce niewygodnych butów. Jeśli jednak nie możecie się zdecydować lub oprzeć niebotycznym szpilkom, przygotujcie sobie dwie pary butów. Jedne na samą ceremonię zaślubin, a drugą wygodniejszą do tańca. Pamiętajcie jednak, aby obydwie pary pasowały do długości sukienki! To, że ubierzecie wygodne baleriny do tańca nie pomoże. jeśli będziecie potykać się o za długą suknię.
Bardzo ważną kwestią jest to, abyście przećwiczyły pierwszy taniec w butach, w których faktycznie będziecie go tańczyć w dniu ślubu (dotyczy to również Panów). Jest to istotna sprawa z co najmniej 4 powodów:
Najlepiej abyście wcześniej pochodzili w butach, które są nowe i kupione specjalnie na tą okazję. Czasami dopiero po kilku, kilkunastu godzinach okazuje się, że nawet najpiękniejsze buty dobrej jakości są największą katuszą dla stóp.. Po drugie, może się także okazać, że nie jesteście po prostu w stanie tańczyć przygotowanej choreografii w gigantycznych szpilkach. Taniec na wysokich obcasach to nie łatwe zadanie zwłaszcza dla niewprawionych Pań. Oprócz tego, że buty mogą sprawiać ból i obcierać, mogą mieć również śliską podeszwę. Jest na to kilka sposobów. Kilka lat temu trenowałam taniec i wiem, że sposobem tancerzy jest popsikanie podeszwy lakierem do włosów, pocieranie podeszwy papierem ściernym lub mokra ścierka pod nogi, o którą wycieramy podeszwy przed wejściem na parkiet tak, jak o wycieraczkę przed wejściem do domu. Można zadbać też o „naklejki antypoślizgowe” - zwykły plaster z apteki bez opatrunku :). Czwartym powodem może być śliska posadzka na sali weselnej, więc jeśli tylko możecie, przećwiczcie tam swój pierwszy taniec. Przy okazji poczujecie się pewniej w nieznanym środowisku i przestrzeni. To pozwoli zarówno łatwiej poradzić sobie z tremą, jak i uniknąć wpadnięcia na ścianę, stół lub filar ;)



Chętnie dowiem się jaki jest/był Wasz wybór. Dajcie znać w komentarzach :)

Nie czytałeś jeszcze pierwszej części tego postu? Musisz to koniecznie nadrobić!


BUTY ŚLUBNE: KOLOROWY AKCENT CZY DOPEŁNIENIE STYLIZACJI ?


Nie chcesz przegapić żadnego postu?

Śledź Bridal blog na social mediach!

Instagram @bridalbloger


Facebook: /bridalblogg

Buty ślubne: kolorowy akcent czy dopełnienie stylizacji ?

Buty ślubne: kolorowy akcent czy dopełnienie stylizacji ?

Pierwszym tematem jaki chciałabym poruszyć na tym blogu jest dobór butów na tej Najważniejszy Dzień. Niejednokrotnie sprawia to niemały problem. Kolor, styl, wysokość obcasów?Jedna wygodna para, czy może dwie? Postaram się wszystko to mówić i ułatwić Wam wybór :)
Gdy zabrałam się za pisanie tego postu okazało się, że wyszły z tego ponad 3 strony... Postanowiłam więc podzielić go na dwie części, aby przyjemniej i wygodniej Wam się czytało. Zapraszam na część pierwszą.
Urocza szeroka spódnica i buty niekoniecznie ślubne - rysunek.

Buty do sukienki czy sukienka do butów ?

Spotkałam się z różnymi opiniami, co do właściwego momentu wybory butów. Według opinii niektórych, najlepiej sukienkę mierzyć w wybranych już butach, inni uważają, że lepiej zaczekać z butami tak, aby pasowały stylem do sukienki. Kto ma rację ? Moim zdaniem lepiej dobrać buty do sukienki. Pozostaje jednak kwestia dopasowania wysokości obcaówsi długości sukienki. Co jeśli kupimy nieziemsko drogie wymarzone buty i okaże się ze są całkowicie schowane pod sukienka ? A może na odwrót - mierząc sukienkę dopasujemy długość, a nagle okaże się, że marzymy o 13cm szpilach i sukienka okaże się za krótka :( Jak mówi się w mojej rodzinie: „Łacniej kijek ocieńkować niż go potem pogrubasić”- mówiąc krótko najlepiej z ostatecznym dopasowaniem długości sukienki zaczekać aż znajdziemy te jedyne.. buty oczywiście :D
Ułatwi to również dobór stylu butów i sukienki oraz odpowiednio wyeksponuje lub zakryje buty wedle uznania. Warto jednak przed wyborem sukienki spróbować zdecydować się chociaż mniej więcej jaka wysokość obcasa nas interesuje.
Wiele salonów ślubnych oferuje na przymiarkach kilka modeli butów ani moc lepiej zaprezentować ostateczny efekt. Na przymiarki możecie również zabrać ze sobą swoje ukochane szpilki : )
Przepiękne, klasyczne szpilki, które mogą posłużyć jako buty ślubne.

Bezlitosne kryterium czyli: cena

W przypadku ślubów „budżetowych” (z mocno ograniczonymi funduszami) buty pewnie są jednym z mniejszych zmartwień - może wolicie więcej zainwestować w sukienkę, kwiaty czy salę weselną. Podejść jest wiele, a możliwości jeszcze więcej. Od designerów po „sieciówkę” i DIY z użyciem starych butów.
Jeśli interesuje Was najtańsze rozwiązanie, a nie boicie się robótek ręcznych, to zachęcam do przeszukania szafy i lekkiego liftingu w weselnym stylu. W pasmanterii i internecie dostępnę są miliony ozdób - koraliki, koronki, perełki, kryształki, kwiatki, aksamitki, wstążki itd.
To samo można zrobić z tanimi butami z „sieciówek” - szczególnie latem, gdy pojawiają się liczne modele sandałów, również białych. Ślub trwa parę godzin, więc buty nie muszą być specjalnie wytrzymałe. Lepiej jednak, żeby nie rozpadły się podczas szalonego tańca na weselu.
Lekko wyżej cenowo możemy poszukać butów lepszej jakości lecz w „zwykłych” sklepach obuwniczych, choć w tym przypadku może być problem z kolorem typowo „ślubnym”, ponieważ oferta nie jest zbyt szeroka.
Klasycznym wyborem są buty dostępne w salonach sukien ślubnych lub sklepach obuwniczych z przeznaczeniem typowo ślubnym. Znajdziemy tam wiele fasonów i stylów - z pewnością łatwiej dostać tam buty białe, kremowe i z ozdobami ślubnymi.
Bardzo wiele Panien Młodych decyduje się również na buty przeznaczone do tańca towarzyskiego, są one znane z wyjątkowej stabilności i wygody podczas tańca i nie tylko. Niektóre firmy tworzą modele ślubne wzorowane na kształcie właśnie butów do tańca. 
Najdroższym wyjściem są buty szyte na wymiar lub nawet od projektanta. Możecie dopasować wzór buta według własnego uznania. Co do designerów - jeśli możecie sobie na to pozwolić - proponuje dwie opcje. Pierwsze to buty uniwersalne – takie, w które warto zainwestować np. klasyczne beżowe szpilki. To takie buty, których nie ubierzecie tylko ten jeden raz w życiu i odłożycie na półkę. Dodatkowo stanowią najlepszy wizualny trik na wydłużenie optyczne nóg. Opcja numer dwa to szalone, oryginale, zupełnie wyjątkowe, odlotowe buty, które wręcz zdominują sukienkę i staną się efektownym nie-tylko-dodatkiem. Pamiętajcie, zwróćcie wówczas uwagę, aby były dobrze wyeksponowane!

Szpilki z ciekawym motywem roślinnym - rysunek.

Wygoda czy Moda ponad wszystko

Kolejnym i chyba najważniejszym aspektem jest wygoda. Mówi się, że aby być piękną trzeba cierpieć. :) Czasami to niestety prawda i chyba każda kobieta dobrze o tym wie. Osobiście woęe jednak powiedzenie, które mówi, że jeśli czujemy się w czymś swobodnie, to automatycznie lepiej wyglądamy, niż gdy nasza kwaśna mina zdradza uwieranie drapiącej i niedopasowanej i wiecznie poprawianej sukienki. Stawiałabym wiec na wygodę - lecz bez przesady, Emu na wesele to lekka przesada, nieprawdaż? No chyba, ze macie duże poczucie humoru.
Z własnego doświadczenia wiem ze mogę swobodnie poruszać się godzinami na obcasach do 6-7cm. W wyższych po pewnym czasie odczuwam dyskomfort i stopa zaczyna się nienaturalnie wykrzywiać. Ważny jest Wasz „staż” chodzenia na obcasach : ) i zwyczaje. Jeśli jesteście przyzwyczajone nawet do wyższych to czemu nie? Wybierzcie te najwygodniejsze dla siebie kierując się własnym doświadczeniem. Jeśli nie jesteście doświadczone w okiełznywaniu podniebnie wysokich obcasów polecam bezpieczniejsze wysokości - będziecie czuły się swobodniej i pewniej.
Jeżeli natomiast należysz do tych osób, które nie lubią, nie noszą obcasów i nie zamierzasz tego zmieniać nawet w tym wyjątkowym dniu, ciekawym pomysłem są ślubne trampki! Brokatowe, błyszczące, białe z napisami, kolorowe... Pole do popisu jest szerokie! Trampki jest dużo łatwiej przerobić na własną rękę – klej do butów potrafi zdziałać cuda tak samo jak farby do butów, z których sama kiedyś korzystałam ;) Możesz namówić na to również swoją Drugą Połówkę! Zróbcie razem swoje buty. A może zrobicie je sobie wzajemnie w prezencie? Widziałam ciekawe naklejki lub romantyczne napisy choćby na podeszwie. Może być to ciekawa niespodzianka podczas klęczenia w kościele i ładny efekt na zdjęciach. Podejrzewam, że spora część Panów ucieszy się, że może wystąpić w wygodnych ukochanych trampkach. Mniej „rockowym” rozwiązaniem są baleriny czy sandały na płaskim obcasie.
Romantyczne naklejki na podeszły butów ślubnych dla dwojga.
Jakie są wasze doświadczenia ? Dajcie znać w komentarzach. :)

Zapraszam również do przeczytania drugiej części tego posta:

Buty ślubne: kolorowy akcent czy dopełnienie stylizacji ? cz. II


Nie chcesz przegapić żadnego postu?

Śledź Bridal blog na social mediach!

Instagram @bridalbloger


Facebook: /bridalblogg



Copyright © 2016 Bridal blog , Blogger