Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sesja ślubna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sesja ślubna. Pokaż wszystkie posty

Stylizowane sesje ślubne: nierealne, sztuczne marzenie czy okazja do kreatywności i współpracy?

Stylizowane sesje ślubne: nierealne, sztuczne marzenie czy okazja do kreatywności i współpracy?

Nie ukrywam, że ten temat już od ponad roku burzy mi nieco krew w żyłach. Nie przepadam za hejtem kierowanym w kierunku sesji stylizowanych, rzucanym głównie przez fotografów. Dlaczego zamierzam bronić tego rodzaju sesji? Zaraz Wam wyjaśnię.

fot. Marta Kuczkowska (edit grafiki @bridalbloger)

Po pierwsze trzeba zrozumieć, że jest to kompletnie inna forma artystyczna niż sesja ślubna, film czy zdjęcia z prawdziwego ślubu czy wesela. Nie można więc ich porównywać! To tak jakbyście narzekali, że Wasze wesele nie wyglądało tak pięknie, jak wyreżyserowane wesele w komedii romantycznej. Z resztą ja piękno widzę właśnie w tym braku idealności, w niepowtarzalnych momentach, których nie da się zaplanować! Cytując jedną wzruszającą piosenkę “perfect imperfections”! To jest to co czyni Wasz ślub i wesele wyjątkowym i niepowtarzalnym.


sesja Crazy Plant Wedding fot. Marta Kuczkowska



“Kiedy Pary widzą taką idealną scenografię sesji, są później rozczarowani, że ich wesele tak nie wyglądało.”


To jest argument, który słyszy się chyba najczęściej. Zakładając, że nie używamy efektów specjalnych i nie szalejemy w photoshopie, doklejając jednorożce sypiące kwiatki przed Panną Młodą, to wszystko co widzicie na zdjęciach z sesji stylizowanych zostało stworzone NAPRAWDĘ. (Przynajmniej na pewno mogę się wypowiedzieć w ten sposób o moich sesjach i wielu sesjach osób mi znanych w branży). Więc moim zdaniem argument,  że to co widzimy na sesjach jest nierealne jest niezasadny. 

Przedstawione aranżacje i dekoracje DA SIĘ STWORZYĆ jednak kluczową sprawą jest tutaj budżet. Nikt nie pyta twórców sesji - ile kosztowało Was jej stworzenie, a później wszyscy mają zszokowane miny, gdy kwota za odwzorowanie danej scenerii przekracza znacząco budżet Pary. 

Podczas sesji stylizowanej możemy się wykazać, zaszaleć, nie musimy trzymać się konkretnego budżetu ani wytycznych klienta. Naszym celem jest stworzenie czegoś oryginalnego, przykuwającego wzrok i uwagę! Dlatego często towarzyszy temu rozmach.


WILD WILD WEST... wedding ? fot. Kaludia Yes, I do photography

Po drugie na sesję przygotowujemy często tylko część elementów składowych ślubu czy przyjęcia. Dekorujemy np. tylko jeden stół, zamiast 5 czy 10, dlatego cała nasza uwaga i budżet skupia się na tym jednym elemencie. Patrząc, więc na efekty takiej sesji musicie brać pod uwagę to, że należałoby koszt pomnożyć przez liczbę stołów, gości i dodać wszystko inne co niezbędne na weselu… Niestety wtedy ceny mogą okazać się niebotyczne, ale czy powinniśmy się ograniczać i nie pokazywać siebie i swoich dzieł z jak najlepszej strony dlatego, że większości Par nie będzie na to stać? Nie sądzę. Oczywiście chętnie stworzyłabym taki projekt z bardziej realistycznym budżetem bo to też dobry pomysł, ale nie jest to założeniem sesji stylizowanej. 


WILD WILD WEST... wedding ? fot. Kaludia Yes, I do photography

Sesja stylizowana jest tak naprawdę naszą reklamą, a w reklamy się inwestuje. Reklama ma zwracać uwagę i przyciągać klientów. Uważam wręcz, że właśnie tak powinniśmy postrzegać stylizowane sesje ślubne - jako reklamę danych marek, firm i podwykonawców. To okazja by się wykazać i udowodnić co potrafimy gdy nic nas nie ogranicza!  

Kolejnym argumentem, moim zdaniem za, jest to że możemy wtedy zaszaleć ze stylem, kolorystyką i trendami. Dzięki temu pokazujemy, że wiemy co jest modne lub (jeżeli ktoś woli) wręcz odwrotnie - pokazujemy, że nie podążamy za modą i mamy własne oryginalne pomysły. To już zależy od filozofii danej marki ;) 


To nie jest typowa sesja stylizowana fot. Piotr Włodarczyk Biały Kadr


Klienci często nie są świadomi co można stworzyć, i jak podejść do dekoracji czy innych elementów dot. organizacji ślubu, w końcu z jakiegoś powodu zgłaszają się właśnie do nas - do profesjonalistów, artystów! To od nas oczekuje się pomysłowości, kreatywności i nieszablonowego myślenia dobrze, więc gdy możemy się pochwalić zdjęciami własnych prac rodem z Pinteresta. Większość ludzi to wzrokowcy, którzy chcą zobaczyć za co mają zapłacić i jakie są nasze możliwości. Nie bez powodu budujemy swoje portfolia, prowadzimy Instagramy i inne kanały social mediów.


To nie jest typowa sesja stylizowana fot. Piotr Włodarczyk Biały Kadr

Sesja stylizowana jest również dobrym krokiem dla początkującej, nowej na rynku firmy. Jeżeli nie mieliśmy jeszcze żadnych zleceń lub było ich relatywnie mało, a zdjęcia nie były zrobione przez profesjonalistę, to dzięki organizacji takiej sesji będziecie mogli się wykazać i obfotografować swoje prace tak by później z dumą chwalić się nimi w Internecie i pozyskiwać w ten sposób pierwszych klientów. Moim zdaniem to o niebo lepsze rozwiązanie niż kradzież zdjęć z internetu... (jak niestety robi wielu początkujących dekoratorów czy wedding planerów).


To nie jest typowa sesja stylizowana fot. Piotr Włodarczyk Biały Kadr

Zarzut ku któremu się jednak skłaniam mówi, że emocje uchwycone na tych zdjęciach nie są prawdziwe. Tu się zgodzę. Nie jest to prawdziwy ślub, wszystko jest zaplanowane i ustawione, a modele dobrani odpowiednio do koncepcji. Jest jednak na to rozwiązanie: osobiście staram się by na moich sesjach w rolę modeli wcielały się PRAWDZIWE PARY. Nie będą to może emocje takie jakie towarzyszą Parom w dniu ślubu, ale przynajmniej uczucie ich łączące będzie prawdziwe, a dobra zabawa i uchwycone czułości naprawdę wywołują uśmiech na twarzy. :)


Sesja bez Pana Młodego fot. Tomasz Szwangruber 


Innym rozwiązaniem może być stworzenie sesji z samą Panną Młodą lub kilkoma dziewczynami, wtedy znacznie wyraźniejszy staje się przekaz, że jest to jednak reklama.


Chciałabym więc podsumować, że rozumiem fotografów, którzy szczycą się właśnie naturalnością i prawdziwością uchwyconych kadrów, bo sama mam takie podejście gdy wcielam się dorywczo w fotografa, i wcale im się nie dziwię, że mogą nie chcieć robić sesji stylizowanych, ale nie uważam żeby zasługiwały one na hejt. Zrozummy, że jest to odmienna forma, bardziej jak wykonywanie zdjęć do reklamy, a nie relacja ze ślubu, bo jeżeli ktoś reklamuje się sesją stylizowaną twierdząc, że to zdjęcia z prawdziwego ślubu to zwyczajnie oszukuje swoich obserwatorów i klientów. Bądźmy uczciwi i wspierajmy się wzajemnie zamiast zniechęcać ! 


Teraz zwrócę się do Par Młodych - również bądźcie świadomi, że sesje stylizowane są ustawione i zaplanowane. To co widzicie na zdjęciach: fryzura, makijaż, dekoracje, stylizacje w większości przypadków (zakładając, że twórcy nie szaleli z photoshopem) jest prawdziwe i można to odtworzyć na Waszym ślubie, jednak często cena identycznej usługi będzie wyższa niż się spodziewacie. Niestety wciąż panuje moda na ukrywanie cen usług, co niestety niekorzystnie wpływa na relacje usługodawca - klient. Jedna strona czuje się niedoceniona i niezrozumiała, druga zaś czuje się naciągana i oszukiwana. Takie niestety uroki branży kreatywnej ;)



WILD WILD WEST... wedding ? fot. Kaludia Yes, I do photography



Przekonałam Cię? 
Chciałbyś nawiązać współpracę i stworzyć razem coś wyjątkowego?
Napisz do mnie! 


bridalbloger@gmail.com



TWÓJ ŚLUB PRZED OBIEKTYWEM: Marta Kuczkowska fotografia prawdziwa

TWÓJ ŚLUB PRZED OBIEKTYWEM: Marta Kuczkowska fotografia prawdziwa



Od jak dawna zajmuje się Pani fotografią? 

Aparat towarzyszy mi od dziecka. Do dziś pamiętam kilkudniowe wycieczki szkolne, z których relację trzeba było zmieścić na 36 klatkach kliszy. Dało się! Śluby fotografuję od 2016 roku.


Dlaczego zajmuje się Pani fotografią?

Zawsze ciągnęło mnie do zdjęć. Uwielbiałam przeglądać rodzinne albumy, patrzeć jak zmieniał się świat wokół, jak zmieniali się moi najbliżsi. Uważam, że zdjęcia to piękna pamiątka i warto jest je mieć i kolekcjonować. W moim domu rodzinnym robiło się dużo zdjęć.



Dlaczego akurat fotografia ślubna?

Fotografia ślubna zaspokaja moją potrzebę tworzenia czegoś ważnego dla innych i pozwala realizować się artystycznie.

Wszystko zaczęło się od ślubu kuzynki, która poprosiła mnie, aby zrobić zdjęcia na jej weselu. Wtedy zauważyłam, że to całkiem przyjemne zajęcie i po raz pierwszy pomyślałam, że mogłabym to robić zawodowo. Zbiegło się to z moją rosnącą potrzebą zmiany czegoś w swoim życiu i po prostu poszłam za tym. Zajęło mi to kilka lat :)



Realizuje:



Jak Pani radzi sobie z klientami wstydliwymi, niepewnymi siebie, zestresowanymi przed aparatem?

Nasza współpraca zaczyna się wiele miesięcy przed ślubem. Bardzo zależy mi na swobodnych relacjach z parą dlatego spotykamy się, zanim jeszcze podpiszemy umowę. Następnie towarzyszę im i pomagam w wielu decyzjach, polecam salony sukien ślubnych, doradzam w wyborze florystki. Sesja narzeczeńska to kolejny czas na budowanie relacji. Dużo rozmawiamy, spacerujemy, oswajamy się z aparatem. Dlatego, gdy potem spotykamy się w dniu ślubu, nie ma już u nich stresu, a ja czuję się jak przyjaciel rodziny. Kiedyś usłyszałam od swojej panny młodej, że była spięta od rana, dopóki nie pojawiłam się w jej domu. To było bardzo miłe. 




Sesje realizuje:

Wojewódzctwa w obrębie, których Pani wykonuje zlecenia:

pomorskie, warmińsko-mazurskie, kujawsko-pomorskie, mazowieckie, łódzkie, wielkopolskie

 


Dojazd do klienta dodatkowo płatny:











Jaki jest przedział cenowy Pani usług i co obejmuje oferta?

Od 3700 zł za całodzienny reportaż. Kameralne i krótsze uroczystości wyceniam indywidualnie.

Jakby Pani opisała styl/klimat swoich zdjęć?

Mój styl to przede wszystkim prawdziwe emocje. Lubię ciepłe i przygaszone kolory. 



Co jest dla Pani najważniejsze podczas realizacji zlecenia?

Najważniejsza jest dla mnie relacja z parą młodą. Chcę, żeby czuli się przy mnie swobodnie i naturalnie.  


Jak wygląda pierwsze spotkanie z Parą Młodą?

Pierwsze potkanie to rozmowa przy herbacie :) Uważnie wsłuchuję się w oczekiwania pary młodej, zadaję dużo pytań. To dla mnie bardzo ważne, aby już na tym etapie upewnić się, że mogę dostarczyć parze to czego oczekują i że nadajemy na tych samych falach :) Opowiadam, jak pracuję i odpowiadam na pytania pary. Często już na spotkaniu doradzam pewne rozwiązania, polecam zaufaną makijażystkę czy usługi dekoratorskie.


Ile zdjęć i w jakiej formie dostarcza Pani klientom?

Zdjęcia dostarczam w galerii online, minimum 300 zdjęć oraz odbitki w ozdobnym pudełku. Można dodatkowo zamówić albumy. 


Dlaczego to akurat Pani stworzy tę idealną pamiątkę z dnia ślubu?

Wierzę, że to swobodne i przyjazne relacje, jakie buduję z parą, przekładają się na udaną współpracę i w rezultacie stworzenie tej idealnej pamiątki. Na początek będzie mi bardzo miło wypić z Wami herbatę. Czujcie się zaproszeni i dajcie się poznać <3

Uśmiechnięta Marta przy swoim stoisku podczas Alternatywnych Targów Ślubnych w Gdańsku. :)




Myślę, że był to bardzo udany powrót serii o fotografach ślubnych. Cieszę się, że Marta zgodziła się odpowiedzieć na moje pytania, które jak mówiła skłoniły ją do refleksji nad swoją pracą! Fajnie jest czasami zwolnić na chwile i pomyśleć czemu robimy właśnie to co robimy. Możemy dzięki temu przypomnieć sobie na nowo co nas tak fascynowało w naszej pasji, hobby lub/i pracy na samym początku ponieważ w wirze codzienności i monotonności często o tym zapominamy. Jeśli Wy znacie kogoś, kogo chcielibyście zobaczyć w tej serii postów i przeczytać jego/jej odpowiedzi na moje pytania to piszcie mi propozycje na Instagramie lub na maila: bridalbloger@gmail.com

Inne posty z tej serii znajdziecie tu:

>>TWÓJ ŚLUB PRZED OBIEKTYWEM<<

Nie chcesz przegapić żadnego postu?

Śledź Bridal blog na social mediach!

Instagram @bridalbloger

Facebook: /bridalbloger



INSPIRACJE NA ZIMOWE SESJE: MAJESTATYCZNE GÓRY

INSPIRACJE NA ZIMOWE SESJE: MAJESTATYCZNE GÓRY

Kusiłam już Was sesją zimową w domowym zaciszu, na świątecznym jarmarku oraz w lesie i zachęcałam do zabawy na śniegu. Pozostał mi jeszcze jeden as w rękawie, a mianowicie: góry. Zapierające dech, majestatyczne widoki wzniesień rozpościerających się przed Wami. W górach byłam niestety tylko raz, ale wydaje mi się, że z jednej strony napawają nas dumą, że dotarliśmy w tak niesamowite i trudno dostępne miejsce i że skoro stoimy tu razem to żadne wzniesienie, czy przeszkoda w życiu nam nie straszna, a z drugiej napawają nieco pokorą i szacunkiem dla natury i jej cudów. Zgodzicie się ze mną?

GÓRY

photo by Darren Roberts
photo by Darren Roberts



Nie ma to jak pozowanie z ukochanym psiakiem, oczywiście jeśli będzie skłonny wspiąć się razem z Wami :)

photo by Darren Roberts

Można również zabrać ze sobą rekwizyty. Oczywiście zależy to od warunków w danym miejscu. Chyba nikt nie chciałby targać skrzyń, wazonów i kwiatów na sam szczyt, a nawet nie powinien! Bezpieczeństwo przede wszystkim. ^^

photo by Darren Roberts

 Czyż ten widok nie jest niesamowity? Dwoje ludzi na tle ogromu gór.

photo by Darren Roberts

Nie jest zapalonym górskim wędrowcem, lecz wiem, że bezpieczeństwo jest najważniejsze. Nie chodzi tu tylko o odpowiednie warunki atmosferyczne, wybranie odpowiedniej pory roku, dnia i trasy. Należy również zabezpieczyć się przed zimnem i ubrać odpowiednie obuwie!

photo by Darren Roberts

Pewnie, niezbyt atrakcyjnie wygląda suknia ślubna w połączeniu z kurtką narciarską, ale zawsze można na chwilę do zdjęć zacisnąć zęby i ubierać się  na czas pomiędzy ujęciami. Uważam, że dla takich zdjęć warto!

photo by Darren Roberts

Ale jak powstają te niesamowite ujęcia prawie na szczycie? Przecież nikt przy takiej temperaturze i w takich warunkach nie będzie się przebierał w suknię czy garnitur. Otóż jest pewne rozwiązanie...

photo by Darren Roberts

Helikopter ! Nie jest to tania opcja, ale przypuszczam, że bezpieczniejsza i szybsza o ile są dobre warunki pogodowe i do lądowania :) 

photo by Darren Roberts

Skoro zima to okrycie jest konieczne! Pokażę Wam kilka propozycji, które moim zdaniem pięknie kontrastują z lekkością sukni ślubnej!

photo by Darren Roberts

Futra! Ostatnio powracają do łask (oczywiście te sztuczne).

photo by Darren Roberts

Swetry i szale.

photo by Darren Roberts

Zarówno białe...

photos by M. Gutsche

...jak i kontrastujące.

photo by Darren Roberts

a może piękne, ciepłe rękawiczki ?

Jak Wam się podobają takie zimowe akcenty w stylizacji ślubnej? Może macie jeszcze jakieś pomysły jak nie zmarznąć i wciąż wyglądać stylowo? Moja mama na swoim ślubie miała białe futro. Ślub brali w styczniu więc było wtedy baardzo zimno :) 

Mam nadzieję, że zainspirowałam Was i przekonałam trochę do zimy, a może czyta to fotograf, który w poszukiwaniu pomysłów trafił na mojego bloga i wykorzysta ten motyw w swojej pracy. Będzie mi bardzo miło. Nie taka zima zła jak ją malują, dajcie jej szanse ;)

Jeżeli nie mieliście okazji widzieć poprzednich część serii z inspiracjami na zimowe sesje to zapraszam:









INSPIRACJE NA ZIMOWE SESJE: MAGIA ŚNIEGU
WINTER PHOTOSHOOTS INSPIRATIONS: FUN IN THE SNOW

<div lang="pl">INSPIRACJE NA ZIMOWE SESJE: MAGIA ŚNIEGU</div><div lang="en">WINTER PHOTOSHOOTS INSPIRATIONS: FUN IN THE SNOW</div>
Znów zima! W tej części postu o zimowych sesjach zdjęciowych zostawiamy ciepły, przytulny domek, zakładamy ciepłe buty, grube skarpety, wełniane swetry i idziemy na śnieg! Zapomnijcie na chwile, że np. pracujecie w biurze, macie "-dzieścia" lat i w sumie to całkiem dorosły z Was człowiek. Dzisiaj macie poczuć się jak dzieci, które cieszą się każdą chwilą, nie przejmują się konsekwencjami i jedynym celem na tą chwilę jest dobra zabawa! Kochajcie, okazujcie czułość, bądźcie naturalni, bądźcie sobą!

LAS

Pierwsza i z pozoru zwyczajna propozycja to las. Las ma tę niesamowitą właściwość, że zyskuje pewien mistyczny, delikatny charakter gdy jest opruszony śniegiem.

Photos by Kierstin Jones

 Z tego co wiem reniferów w Polsce nie znajdziecie, a przynajmniej nie na wolności, ale może warto się szarpnąć na sesję wyjazdową? Możecie połączyć wspólny wyjazd z uwiecznieniem go na zdjęciach lub zabrać fotografa na Waszą zimową podróż poślubną :)


Photos by Kierstin Jones

Zima ma w sobie coś majestatycznego, eleganckiego... Śnieg sprawia, że z pozoru zwykły las staje się magicznym miejscem.

Photos by Kierstin Jones

Photos by Kierstin Jones

Dodatkowo, moim zdaniem, śnieg przepięknie komponuje się z bielą sukni ślubnej. Dzięki temu białemu tłu zdjęcia są wręcz minimalistyczne, spójne kolorystycznie!

Zimowy las może wydawać się też groźny i ponury.

photo by Darren Roberts

Ale trochę śniegu i mgły nikomu nie zaszkodzi...

photo by Darren Roberts

photo by Darren Roberts

...a pozwoli uzyskać piękne efekty!

Photos by Kierstin Jones


PRZYPOMNIJCIE SOBIE DZIECIŃSTWO

Sanki

Niech podniesie rękę ten kto był ostatnio na sankach! Nie, nie z dziećmi. Sam, osobiście zjeżdżał z górki krzycząc w niebo głosy. Zapewne niewiele takich osób się znajdzie, a przecież to świetna zabawa. Wygrzebcie stare sanki, a może wypożyczcie i jazda na górkę!

Photos by Kierstin Jones

Śnieżne szaleństwo!

Mokre podkoszulki i spodnie nie straszne, gdy rozgrzewa nas uczucie do drugiej osoby. Zmarzniecie - trudno! Przeziębienie - pestka! A za to jaka piękna pamiątka ;) Zabierzcie ze sobą ciepłe kurtki, ubrania na zmianę, termos z herbatą, a w domu łykniecie coś na odporność.

Photos by Kierstin Jones

Photos by Kierstin Jones

Photos by Kierstin Jones


Photos by Kierstin Jones

Photos by Kierstin Jones


Wszelkie świąteczne akcenty mile widziane!

Photos by Kierstin Jones

Photos by Kierstin Jones

Wspomniałam wcześniej, że śnieg tworzy piękne białe tło. Może on również dać świetny kontrast i uwydatnić barwy Waszych ubrań, które mogą tworzyć ciekawy akcent kolorystyczny.

Photos by Yes, I do photography

Jak już się bawić to na całość: zaaranżujcie sobie małe obozowisko, rozpalcie ognisko i wspólnie się przy nim ogrzejcie.

Photos by Yes, I do photography

Mam nadzieję, że spodobały się Wam moje propozycje na luźną, swobodną sesję na śniegu. Przypominam, że w zeszłym roku zaproponowałam Wam zimowo-świąteczne sesje w domowym zaciszu lub na świątecznym jarmarku. Jeżeli jeszcze go nie widzieliście to zapraszam:



Copyright © 2016 Bridal blog , Blogger